Tekst i fotografie: Przemek Jankowski
1. Zamiast oglądać wieczorami telewizję, woli skupić się na pisaniu (zawsze od godz. 20.00 do 23.00, ręcznie na papierze). To jego nałóg. Może dlatego potrafi stworzyć jedną książkę w ciągu miesiąca (byłoby ich więcej, gdyby nie inne, ważne zajęcia i praca)
2. Trzyma w szufladzie około 100 wierszy, które nadal nie ujrzały światła dziennego
3. Najbardziej ceni regionalnych twórców, a jego ulubionym malarzem jest… sąsiad – Daniel Pawłowski (to on namalował portret Marii Skłodowskiej-Curie)
4. W latach 80. XX w. był redaktorem naczelnym uczelnianego miesięcznika „Podchorążak”, ale był zmuszony wydawać go pod cenzurą
5. Obecnie planuje kryminał, który jest całkowicie oddzielną opowieścią (napisaną w trzy tygodnie [!!!] w trakcie pobytu w sanatorium).
Cieszymy się, że mogliśmy uścisnąć dłoń panu Krzysztofowi i pożegnać się z nim wierszem pt. „Miejsce, na którym stoisz”. Życzymy mu dalszych sukcesów.
Nie ukrywał, że wyróżniono go w XXXI Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „O Złote Pióro Sopotu”. I że jest radnym, a poza tym członkiem Włocławskiego Towarzystwa Naukowego, jak również Dobrzyńskiego- Kujawskiego Towarzystwa Kulturalnego.
Ów pisarz/poeta (pierwszy jego tomik „Przebudzenie” trafił do księgarń w 2015 r.) dał się poznać jako mężczyzna bardzo emocjonalnie związany z rodzinnymi stronami. Z miejscowościami, w których dorastał, uczył się, gdzie mieszka. Zwłaszcza chodzi o Gójsk czy Szpetal Górny, ale dobrze też wspomina Toruń i wspólne spędzanie czasu z kolegami ze studiów. A co łączy jego twórczość? Jak mówi sam autor, on Sam. Ale my dodajmy, że też tematyka – motywy ludzkiej egzystencji i relacji człowieka z naturą, oraz pamięć o tym, co było i oczekiwanie tego, co będzie. Nie zamykajcie jeszcze tej relacji, bo mamy kilka intrygujących faktów dotyczących tego artysty (określenie użyte też w tytule naszego artykułu nie jest przesadą).
To było w 2016 roku. Wtedy, gdy ukazało się, podobne do „Harry’ego Pottera”, ale tylko z okładki, dzieło fantasy (napisane za namową córki). Okładki, która powstawała jakby poza wiedzą/aprobatą pisarza. Stąd w następnych latach niełatwo mu było porozumieć się z wydawnictwem. Postanowił więc wydawać książki własnym sumptem.
Pan Krzysztof to bez wątpienia człowiek wielu talentów. Świadczą o tym także obrazy (do podziwiania chociażby w Galerii Sztuki „Czarny Spichrz), które upiększały wieczór autorski, podobnie jak prezentowane fotografie cyfrowe. Patrząc na nie, każdy został otulony niezwykłym, magiczno-nostalgicznym klimatem. Tęsknotą za czymś cudownym, czymś, co zostanie, kiedy my przeminiemy. Mowa między innymi o drzewach, architekturze, muralach…
Co istotne, pomimo wszechstronności, Krzysztof Niedziałkowski to człowiek otwarty, szczery, ale i skromny. Nie należy do osób, które bardzo głośno chwalą się swoimi osiągnięciami, jednak, gdy jest o nie pytany, to z chęcią o nich opowiada. Tutaj, w Kawiarni Obywatelskiej, również.
Prowadzący to kameralne spotkanie autorskie, Mateusz Grzębski, zadawał panu Krzysztofowi przemyślane, i naprawdę ciekawe pytania. Można by rzec, że przechodziliśmy po kolei przez poszczególne etapy życia zaproszonego gościa: od czasów studenckich w Toruniu (tam ukończył Wyższą Szkołę Oficerską im. gen. Józefa BEMA, lecz również jest absolwentem Politechniki Gdańskiej) po teraźniejszość.
Był rok 1982, kiedy młody Krzysiek zadebiutował wierszem pt. „Na pomoc”. Opublikował go na łamach „Tygodnika Ciechanowskiego”. Uczestnicy spotkania mogli usłyszeć przeczytane na głos fragmenty tego utworu, jak i również akapity z nowej powieści. W ten sposób, kto jeszcze nie sięgnął po książki Niedziałkowskiego, mógł zapoznać się ze stylem autora. Autora, który swego czasu był posądzany (niesłusznie) o... plagiat.
Zadebiutował powieścią dla młodzieży (fantastyczny „Mateusz i Kamienny Krąg”), a niedawno wydał kolejną („Cichą Noc”, czyli kontynuację „Tajemnic Jakub G.”).
Jego dzieła, czy to tomiki poezji, czy powieści są chętnie wypożyczane w miejskiej bibliotece we Włocławku.
Panie i Panowie, przed Wami Krzysztof Niedziałkowski!
Warto było go poznać, spotykając się z nim 18 września 2026 roku w Kawiarni Obywatelskiej „Śródmieście Cafe”.
Czego dowiedzieliśmy się na temat twórczości Krzysztofa Niedziałkowskiego?
Tylu ciekawostek, że trudno było je wszystkie spamiętać. Ale tymi najważniejszymi pragniemy się podzielić z naszymi czytelnikami.
Choć ma umysł ścisły (z tytułu inżynier, a ze stopnia – oficer w rezerwie), jest doskonałym humanistą. Nazywa siebie autorem, ale zajmuje się czymś więcej niż pisaniem książek. Jest też z zamiłowania fotografem (którego zdjęcia pojawiają w lokalnym portalach) oraz malarzem (zdobył III miejsce w prestiżowym konkursie sztuki „Włocławskie Impresje”).
Opowiedz o nas rodzinie, znajomym, kolegom, koleżankom i przyjaciołom.
U nas każdy znajdzie coś dla siebie do poczytania, czy to z rana, czy wieczorkiem...
Po pracy, po zajęciach, po szkole, po powrocie do domu.
(+48) 787 913 926 (preferowany kontakt SMS)
redakcja.atrament@o2.pl
Włocławek
Atrament to internetowe, nowoczesne czasopismo literackie, łączące różne style: od vintage po dark akademię. Chcemy być oryginalni. Publikujemy u nas wiersze, teksty zasłużonych wielkich mistrzów pióra z domeny publicznej, utwory początkujących autorów, i co najważniejsze, ciekawe, wciągające, zmuszające do myślenia artykuły, recenzje oraz zapowiedzi książek.
Media społecznościowe
A website created in the WebWave website builder.