Co dalej? Czy masz już może pomysł na kolejną książkę i kiedy się może ona ukazać?
Dyrektor Biblioteki Miejskiej we Włocławku, pan Andrzej Chmielewski, sugerował stworzenie bezpośredniej kontynuacji, jednak mnie mocniej ciągnie do prequelu. Chciałbym cofnąć się w czasie i osadzić akcję w realiach PRL-u, ukazując walkę klasy robotniczej z systemem komunistycznym. Byłaby to doskonała okazja do rozwinięcia postaci profesora Augusta i pokazania jego losów w tamtych burzliwych dekadach.
Na początku Adam znajduje się w punkcie krytycznym – jest wyeksploatowany przez dyrekcję, sfrustrowany i bliski rezygnacji, podczas gdy żona przypomina mu o panującym w mieście bezrobociu. Przełomem staje się duchowa obecność jego dawnego mistrza, profesora Augusta, który pojawia się w momentach największego kryzysu i przypomina mu, że trzeba walczyć, a nie prosić o litość.
Gdy za namową kolegów Adam nieoczekiwanie zostaje brygadzistą, a nad fabryką wisi widmo wrogiego przejęcia przez zagraniczny koncern, wchodzi w rolę kapitana na tonącym okręcie.
To jest ten zapalnik: bierze odpowiedzialność za ludzi i zakład. Razem z zespołem podejmuje szaleńcze ryzyko, by zdobyć maszyny za granicą i ocalić produkcję.
Dlaczego zdecydowałeś się na self-publishing?
Głównie ze względów ekonomicznych i chęci zachowania pełnej niezależności. Przeliczyłem koszty, nawiązałem współpracę z lokalną drukarnią i uznałem, że znacznie korzystniej jest samemu kontrolować każdy etap: od składu, przez druk, aż po marketing i dystrybucję.
Jak wyglądała twoja praca nad książką? Czy były to długie godziny wieczorem, zarywane noce, plan dopięty na ostatni guzik, czy raczej twoja historia i wydarzenia kształtowały się na bieżąco w twojej głowie?
Zaczynałem od kilkustronicowego zarysu fabuły, pisząc głównie wieczorami po pracy. Z czasem opowieść zaczęła żyć własnym życiem i wciągać mnie bez reszty. Pomysły przychodziły w najbardziej nieoczekiwanych momentach, więc stale nosiłem przy sobie notatki. Dopiero mając zebrany cały ten surowy materiał, siadałem do porządkowania wątków i szlifowania fabuły.
Głównym bohaterem książki „Napięcie Krytyczne” jest Adam Sejkowski, z zawodu elektryk, mieszkający na Zazamczu, który „idzie na wojnę” z zagranicznym koncernem chcącym przejąć zakład, w którym pracuje. Jakie wydarzenie stało się dla niego momentem krytycznym, kiedy podjął taką a nie inną decyzję, która potem pokierowała jego losem?
Największym wyzwaniem była dla mnie strona techniczno-warsztatowa tekstu. Jestem dyslektykiem, więc na początku zmagałem się z poprawnością i edycją materiału. Musiałem od podstaw opanować oprogramowanie wspomagające pisanie oraz samodzielnie nauczyć się prawidłowego składu, justowania tekstu i budowania akapitów. Właśnie dlatego powstała druga, w pełni dopracowana wersja książki – bogatsza o całe to warsztatowe doświadczenie.
A kiedy pojawił się u ciebie ten pierwszy impuls, ta pierwsza iskra, która skłoniła ciebie do napisania tej historii? Z natury jestem człowiekiem czynu – muszę stale tworzyć coś nowego, majsterkować, podejmować wyzwania. Pod koniec roku poczułem pewną pustkę po zrealizowaniu wcześniejszych projektów. Codziennie w drodze do pracy mijałem przemysłowy krajobraz: zakłady, hale produkcyjne. Ten surowy klimat mocno we mnie rezonował. Ostatecznym impulsem stał się motywacyjny materiał o niezależnym wydawaniu książek. Połączyłem obrazy Włocławka z techniczną wiedzą i zacząłem przelewać tę historię na papier.
Zdecydowałem się na ten gatunek właśnie dlatego, że na polskim rynku jest go jak na lekarstwo. Z zawodu jestem technikiem elektrykiem. Uznałem, że pokazanie mrocznej, trzymającej w napięciu historii od środka – z perspektywy człowieka, który na co dzień zna realia techniczne, zapach maszyn i specyfikę pracy z wysokim napięciem – będzie dla czytelnika czymś świeżym i unikalnym.
Akcja książki dzieje się we Włocławku, w roku 2000, dekadę po transformacji ustrojowej. Jaką rolę odgrywa to miasto na kartach twojej powieści? Czy Włocławek w twojej książce to realistyczna topografia miejsc tamtych lat, czy raczej literacka metafora miejsca, w którym to czas się niejako zatrzymał?
To połączenie obu tych światów. W powieści pojawiają się autentyczne włocławskie lokacje i surowy, industrialny klimat tamtych lat. Nie zależało mi jednak na stworzeniu suchego przewodnika, lecz na oddaniu specyficznego ducha epoki: niepewności przełomu wieków, zmian społecznych i atmosfery miasta, które musiało odnaleźć się w nowej, potransformacyjnej rzeczywistości.
Będąc z zawodu elektrykiem, pewnie nie miałeś problemu z researchem przy tworzeniu książki, jeśli chodzi o kwestie związane z elektrycznością, ale czy było dla ciebie coś nowego z literackiego punktu widzenia, co było dla ciebie ciężarem?
Po godzinach pracy (zajmuje się budową i uruchamianiem maszyn pakujących) zamienił kable i schematy na pióro (tudzież klawiaturę) oraz słowa. I tak z pasji do technologii oraz automatyki przemysłowej, powstała książka.
A dokładniej thriller przemysłowy, w której zawodowa precyzja i literacka wyobraźnia, płyną w tym samym przewodzie. O tym, czy „Napięcie Krytyczne” jest zamkniętą jak obwód elektryczny historią, która w pełni rozbłyska, przeczytacie w recenzji. Wtedy bardziej zagłębicie się w świecie szaf sterowniczych, analogowych wskaźników i dymiących kominów.
A tutaj zapraszamy Was do lektury energetycznego wywiadu, jakiego Dawid udzielił naszemu portalowi i to w scenerii, która – jak pokazują zdjęcia – pasuje klimatem do jego powieści.
Skąd pomysł na napisanie książki w duchu akurat thrillera technicznego? Ten gatunek w Polsce nie jest aż tak bardzo popularny. Dlaczego nie zdecydowałeś się na stworzenie „klasycznego” kryminału?
Debiutant pisarz i jednocześnie doświadczony technik elektryk. Wydaje się, że tego nie da się połączyć. A jednak! Dawid Sakowski z Włocławka to zrobił.
Opowiedz o nas rodzinie, znajomym, kolegom, koleżankom i przyjaciołom.
U nas każdy znajdzie coś dla siebie do poczytania, czy to z rana, czy wieczorkiem...
Po pracy, po zajęciach, po szkole, po powrocie do domu.
(+48) 787 913 926 (preferowany kontakt SMS)
redakcja.atrament@o2.pl
Włocławek
Atrament to internetowe, nowoczesne czasopismo literackie, łączące różne style: od vintage po dark akademię. Chcemy być oryginalni. Publikujemy u nas wiersze, teksty zasłużonych wielkich mistrzów pióra z domeny publicznej, utwory początkujących autorów, i co najważniejsze, ciekawe, wciągające, zmuszające do myślenia artykuły, recenzje oraz zapowiedzi książek.
Media społecznościowe
A website created in the WebWave website builder.